Życie było piękne

kobieta40-1

Filozofia madame Brale była prosta. Życie było dla niej piękne, gdyż jako wielka optymistka potrafiła we wszystkim dostrzec dobre strony. Bardzo kochała swojego męża, lecz zamiast się żalić, że już od siedmiu lat jest wdową, cieszyła się z tego, że dane jej było przeżyć z nim trzydzieści szczęśliwych lat. „Niech pani koniecznie wyjdzie za mąż, Susanne powiedziała mi. Ja byłam zamężna przez trzydzieści lat i przez trzydzieści lat szczęśliwa”. I chyba rzeczywiście tak było, gdyż nie wyczuwało się w niej ani cienia goryczy. Madame Brale każdą swoją pracę traktowała poważnie: zarówno gotowanie obiadu, jak i codzienną toaletę. Każdego dnia po obiedzie i kawie, mniej więcej o pół do trzeciej po południu, szła do swojej sypialni z dzbanem gorącej wody w ręku (w domu nie było bieżącej wody tylko zbiornik w podwórzu). Zbliżając się do schodów, prowadzących na pierwsze piętro, oznajmiała nam wszystkim: Mes enfants, je monte pour faire ma toilette, co znaczy mniej więcej: „Dzieci, idę na górę, aby dokonać toalety”. Pojawiała się potem znowu około godziny piątej: ubrana w piękną suknię, z odpowiednio dobranym jedwabnym szalem na ramionach; policzki miała lekko uróżowane, usta delikatnie podkreślone. Pod pachą niosła nuty albo książkę, a nieodłączny pies szedł za nią krok w krok. Widok jej osoby radował każdego. Cała postać starszej pani promieniowała życzliwością i wydawało się, że świat jest pełen harmonii i bezpieczeństwa. Wiemy, że taki nie jest, lecz mimo to sprawia nam wielką ulgę, kiedy czasem możemy spokojnie oddać się takiemu złudzeniu. Dama jest zawsze piękna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *