Zdumiewająca jest łatwowierność kobiet i naiwne zaufanie

Jakie okazują swoim lekarzom, fryzjerom, kosmetyczkom, krawcowym czy nawet zupełnie obcym ludziom, jak na przykład ekspedientkom w domach mody i perfumeriach. Kobiety gotowe są uwierzyć we wszelkie wmawiane im niedoskonałości ciała, które ma się rozumieć można zatuszować jedynie za pomocą drogich preparatów. Sklepy z kosmetykami to wylęgarnie kompleksów, a sposób obsługi klienta jeszcze się do tego przyczynia. Jeśli chcemy kupić szampon, sprzedawczyni nie pyta już, jakiej marki sobie życzymy, tylko kieruje zatroskany wzrok na głowę klientki i pyta: „Jakie problemy ma pani z włosami?” Jeśli odpowiemy, że żadnych, że chcemy po prostu mieć ładnie umyte włosy, sprzedawczyni będzie z pewnością niezadowolona. Dla niej każdy ma kłopoty z włosami. A pobłażliwy uśmiech i pełne sceptycyzmu spojrzenie natychmiast przekonają klientkę, że także jej włosy nie są w porządku: są suche jak słoma i łamliwe albo tłuste, załupieżone i bez połysku, zbyt rzadkie lub zbyt cienkie, i że w ogóle trzeba się nimi poważnie zająć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *