Sprawa wychowania dziewcząt w Nowym Świecie

Bardzo zabawny przykład z Ameryki pokazuje, jak przed mniej więcej dwustu laty wyglądała sprawa wychowania dziewcząt w Nowym Świecie. Oto oferta angielskiego nauczyciela domowego, który podjął pod koniec XVIII wieku pełną trudów podróż do byłych kolonii, aby tam szukać szczęścia i powodzenia. Wielce Szanowny, Łaskawy Panie. Pozwalam sobie najuprzejmiej ofiarować łaskawemu Panu moje służby jako nauczyciela domowego Jego szlachetnych córek. Znajomości liter alfabetu, umiejętności płynnego czytania wszystkiego, co wydrukowane, oraz opanowania algebry nauczam w ciągu trzech miesięcy. Jeśli łaskawy Pan życzy sobie, żeby Panienka przyswoiła sobie także sztukę pisania, podejmuję się tego zadania w ciągu następnych dwóch miesięcy.
Z całą stanowczością pragnę zapewnić łaskawego Pana, że znajomość czytania i pisania żadnym sposobem nie przeszkodzi zamążpójściu młodej damy. Jeśliby łaskawy Pan zechciał zwrócić się w tej kwestii do mojego ostatniego chlebodawcy, Allana Brookstide’a z Filadelfii, to dowie się, że starsza panienka w ciągu sześciu miesięcy po ukończeniu nauk, zaś młodsza zeszłego łata w sierpniu połączyły się węzłem małżeńskim z zacnymi obywatelami Ameryki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *