Odkąd istnieje ludzkość

Kobiety wszelkich ras i narodów wydawały dzieci na świat tak długo, jak długo były do tego zdolne. Gdyby nie było rzeczą naturalną, że dojrzałe kobiety rodzą dzieci, wtedy okres płodności trwałby u nich tylko do trzydziestego, a nie do czterdziestego czy nawet pięćdziesiątego roku życia. Jest bardzo wiele kobiet, które wchodzą w okres przekwitania dopiero między pięćdziesiątym piątym a sześćdziesiątym rokiem życia. W wielodzietnych rodzinach sprzed epoki pigułki antykoncepcyjnej późne dzieci rozpieszczane i kochane, i często o dwadzieścia lat młodsze od rodzeństwa były czymś zupełnie normalnym i powszechnym. Wmawianie zdrowym, trzydziestopięcio czy czterdziestoletnim kobietom, że nie są już pełnowartościowymi kobietami i że z ich potomstwem może być coś nie w porządku, to wymysł najnowszych czasów, moda, która narodziła się można to dokładnie prześledzić razem z powojennym kultem nastolatki. Dzięki Bogu zaczęła zanikać, kiedy nastąpił koniec kultury lolitek. Dzisiaj nie uważa się już czterdziestoletniej matki za coś nienaturalnego. Przeciwnie, za sprzeczne z naturą uważa się zmuszanie młodych kobiet do rodzenia wszystkich dzieci, których pragną, w wieku, w którym nie osiągnęły jeszcze pełnej dojrzałości seksualnej fizycznej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *