Nie psuć innym radości życia

Starzy ludzie, którzy nie chcą być sami, powinni nauczyć się jeszcze jednego: nie wolno im przy każdej nadarzającej się okazji podkreślać, że świat zmienia się na gorsze. Spotyka się wielu starych ludzi, którzy ponieważ mają za sobą większą część życia i ponieważ boją się śmierci próbują innym odebrać radość życia. Ich zdaniem wszystko jest coraz gorsze, zaczynając od pogody, a kończąc na nowo narodzonych dzieciach. Podkreślają bezustannie, że nie chcą mieć z dzisiejszym światem nic wspólnego; zapanował powszechny chaos, do niedawna szanowane wartości upadają, ginie autorytet nauczycieli, kościoła i mężczyzn; durni psychologowie sprowadzają tylko nieszczęście przez tę swoją tolerancyjność, nowoczesna muzyka jest nie do wytrzymania, artyści zupełnie powariowali, i tak dalej, i tak dalej. W parze z tym zwyczajem, który i najbardziej cierpliwego wyprowadzi z równowagi, idzie szczególna predylekcja do negatywnego postrzegania rzeczywistości, dostrzegania we wszystkim i wszystkich jedynie wad oraz uporczywego powracania do nich podczas rozmowy. Jeśli akurat świeci słońce, komentarz brzmi: „Ach, Boże, znowu będzie w mieście upał”. Kiedy pada, to oczywiście słyszymy: „Trudno wytrzymać tę okropną pogodę”. Jeśli wnuk wybija się w matematyce, to należy z detalami przedstawić swoje obawy, czy będzie dobry także z języka ojczystego. Jeśli ma dziewczynę, to nie wiadomo, czy jest dla niego odpowiednia; jeśli nie ma, to na miły Bóg chyba nie jest homoseksualistą? Nic dziwnego, że prędzej czy później każdy traci chęć na rozmowę z takimi ludźmi. Człowiek uprzejmy pozwala im mówić, nie słuchając zgoła. To sposób samoobrony. Gdyby wszyscy zaczęli się naprawdę przejmować, to całe towarzystwo wkrótce tonęłoby we łzach. Pamiętajmy: Kto nie chce stać z boku, kto chce być z ludźmi, chce być i pozostać cenionym, mile widzianym członkiem rodziny i towarzystwa, ten powinien nawet jeśli miałby się do tego zmusić dostrzegać w życiu to, co piękne i pociągające, mieć pozytywne nastawienie do rzeczywistości, a przede wszystkim życzliwy stosunek do innych. Dewiza: „Mnie jest źle, wam też nie powinno być lepiej” z całą pewnością prowadzi do całkowitego osamotnienia.
Dzieci, które nie troszczą się o rodziców

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *