Najtrudniejszy okres w życiu kobiety

Lata pomiędzy dwudziestym a trzydziestym rokiem życia to najtrudniejszy okres w życiu kobiety. To czas pierwszych kontaktów z mężczyznami, czas utraty złudzeń na temat miłości i wierności; wtedy z reguły wychodzi się za mąż, trzeba się liczyć z ograniczeniami i utratą wolności, a spełnienie każe długo na siebie czekać. Ten czas małego mieszkania, małego budżetu i małych dzieci, czas, kiedy to adorator zamienia się w małżonka, manifestuje się często nadwagą i pierwszymi zmarszczkami, których wcale nie powinno być, kiedy ma się dwadzieścia kilka lat, i które u odnoszących sukcesy niezamężnych kobiet występują dopiero między trzydziestym a czterdziestym rokiem życia. Szok jest wielki. Wokół oczu i ust pojawiają się nagle drobne linie, nawet jeśli już dawno przestałyśmy się śmiać. A przecież jesteśmy takie młode! Co będzie dalej? Nic dziwnego, że każdy następny rok życia napawa lękiem. Tego typu doświadczeń możemy uniknąć, jeśli zdobędziemy się na rozsądne i planowe działanie: jeśli lata pomiędzy dwudziestym a trzydziestym rokiem życia przeznaczymy na studia, kształcenie się, podróże, pracę, robienie kariery; jeśli zdecydujemy się mieć dzieci wtedy, kiedy nasza sytuacja będzie ugruntowana i pewna, to znaczy między trzydziestym a czterdziestym rokiem życia. W rozdziale „Dojrzałe kobiety są lepszymi matkami” szczegółowo omawiam ten temat. Jeśli jednak stało się inaczej, jeśli kobieta wyszła za mąż dlatego, że nie miała lepszego pomysłu na życie i dlatego, że wszyscy tak robią, albo dlatego, że nieświadomi rodzice popchnęli ją do zbyt wczesnego małżeństwa, to i tak nie wszystko stracone. Wygląd zewnętrzny nie jest sprawą najważniejszą, a umiejętnym zaprezentowaniem swojej osobowości można sprawić jeśli tylko nie poniosło się zbyt dużych strat psychicznych że zmarszczki przestaną się liczyć. Poza tym można kochać także zmarszczki. Wszyscy mężczyźni, z którymi do tej pory byłam, mieli więcej zmarszczek niż ja; nie przeszkadzało mi to w najmniejszym stopniu. Jeśli kogoś kocham, to kocham także linie wokół jego oczu, ponieważ one o czymś informują, są wyrazem osobowości. A za każdym razem, kiedy widzę, jak młodszy o siedemnaście lat przyjaciel całuje moją paryską przyjaciółkę Tildę ona, przy swoich pięćdziesięciu latach ma już naturalnie trochę zmarszczek uzmysławiam sobie, że gładka twarz nie jest najistotniejszą sprawą w życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *