Najlepsza przyjaciółka jest złą matką

Przykłady można mnożyć. Dla dziecka taka sytuacja jest okropna, dla matki tragiczna. Niedaleko mnie mieszka pewna elegancka rozwódka z dwiema córkami. Ma około trzydziestu pięciu lat, córki piętnaście i siedemnaście. Wyszła za mąż w wieku osiemnastu lat, mając dziewiętnaście urodziła pierwsze dziecko i musiała porzucić marzenia studiach i karierze korespondentki zagranicznej podróżującej po świecie. Rywalizacja między tymi trzema kobietami jest tak silna, że wprawia w nieprzyjemne zażenowanie nawet osoby trzecie. Matka, w pogoni za utraconą młodością, stara się dowieść, że ma u mężczyzn większe powodzenie niż córki. Naturalnie, że ma. Ale to jej nie wystarcza. Przy każdej okazji opowiada, ile to razy wzięto ją i córki za siostry, że ma dokładnie taką samą figurę jak starsza córka może nosić jej sukienki, że nigdy nie „zgrywała” się na matkę przed swoimi dziećmi i że obie dziewczyny same odpowiadają za siebie. W ciągu ostatnich czterech lat matka czterokrotnie zmieniała przyjaciela. Córki już dawno nie przyprowadzają do domu żadnych znajomych, ponieważ matka natychmiast zaczyna z nimi flirtować. Córki nie pozostają dłużne i kokietują jej aktualnego przyjaciela; ten opowiada o tym matce awantura gotowa. Obie dziewczyny źle się uczą. Starsza jakiś czas temu opuściła dom i przeprowadziła się do ojca. Po dwóch miesiącach razem ze swoim chłopakiem wynajęła mieszkanie. Kontakty z matką zerwała całkowicie. Młodsza córka mieszka jeszcze z matką. Niedawno spotkałam je na ulicy. Zrobiły zakupy na weekend i szły obładowane ciężkimi torbami. Dziewczyna wyprzedziła matkę w drzwiach, wytrącając jej przy tym z ręki siatkę z zakupami. Nie możesz uważać? fuknęła matka ze złością.
Odczep się! odburknęła córka. Tyle na temat: „Matka najlepszą przyjaciółką”. Inna moja znajoma, która urodziła córkę mając dwadzieścia dwa lata, nie mogła się powstrzymać przed braniem udziału we wszystkich urodzinach czy dziecięcych przyjęciach, które wydawała dziewczynka. Zachowywała się przy tym bardziej dziecinnie niż zaproszeni goście córki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *