Młoda i z kompleksami

Młodzi ludzie rzadko są zadowoleni ze swojego ciała. Wystarczy przypomnieć sobie siebie jako podlotka i rozpacz, która ogarniała nas za każdym razem przed lustrem, u krawcowej, czy przed pierwszym balem, ponieważ byłyśmy zbyt grube, zbyt chude, za niskie albo za wysokie, albo miałyśmy zbyt mały biust. I ta straszna myśl: „Mam dopiero osiemnaście lat i nic nie jest w porządku. To co będzie później?” Cóż, później wszystko zaczyna wyglądać lepiej. Dopiero dojrzała kobieta odnajduje się w swoim ciele; zaczyna je akceptować, kiedy stwierdzi, że również inne kobiety, takie, które ona uważała za doskonałe piękności, mają podobne kompleksy. Zaakceptuje swoje ciało, jeśli będzie z mężczyzną, który uważają za piękną. Może jednak mieć najpiękniejsze ciało, a mimo to być nieszczęśliwa, jeśli uparcie trwa przy partnerze, którego ideałom urody nie odpowiada. Pewna moja bardzo miła przyjaciółka, którą znam od czasów młodości, ma to, co określane jest jako znakomita figura: szczupłą talię, piękny biust, dobre nogi. I cóż? Zakochała się w pewnym rzeźbiarzu, który, ponieważ w istocie wolał mężczyzn, nigdy jej nie zaakceptował. Zwierzył mi się kiedyś, że duży biust napawa go wręcz lękiem. Moja przyjaciółka, która z wielkim samozaparciem kochała owego mężczyznę od szesnastego do trzydziestego trzeciego roku życia, przez cały ten czas uważała, że jest brzydka. Garbiła się, aby ukryć biust, cierpiała niewymownie i od dwudziestego piątego roku życia zaczęła przypisywać swoje niepowodzenie starości. Jej kobiecość rozkwitła w pełni dopiero, kiedy wyjechała za granicę (jest z zawodu malarką) i poznała tam pewnego amerykańskiego socjologa, który pokochał ją taką, jaka jest. Widziałam się z nią przed kilku tygodniami. Tryskająca radością, odmłodzona o parę lat, sprawiała wrażenie zupełnie innego człowieka. Można to ująć następująco: Renoir był wspaniałym malarzem. Ale w domu, w którym nie ceni się impresjonistów, nie znajdzie uznania. Trzeba sobie szukać odpowiedniej publiczności dotyczy to zarówno artystów, jak naukowców, zarówno mężczyzn jak i kobiet. I można ją znaleźć. Ale wymaga to wysiłku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *