Malarka Georgia O’Keeffe

Znakomitym przykładem z Ameryki jest malarka Georgia O’Keeffe. W Europie zainteresowanie jej twórczością zaczyna budzić się dopiero teraz, w Nowym Świecie już od dawna zaliczana jest do klasyków. Jej obrazy należą do najpiękniejszych dzieł, jakie powstały w XX wieku; barwy, których używa, odznaczają się niewiarygodną wprost intensywnością i ciepłem. Przepiękne są Czerwone i pomarańczowe wzgórza i Rafy pod Abiquiu, malowane z różnych perspektyw; wielkie wrażenie robią Lake George, Wrony, Suchy wodospad czy wspaniałe kwiaty maku, zatytułowane po prostu Red Poppy. Georgia O’Keeffe zaczęła malować bardzo młodo. Za mąż wyszła po raz pierwszy, kiedy miała trzydzieści siedem lat poślubiła Alfreda Stieglitza, ojca nowoczesnej fotografii. Stieglitz wystawiał jej dzieła w swojej nowojorskiej galerii. Już w roku 1946 O’Keeffe miała wtedy niespełna sześćdziesiąt lat słynne nowojorskie Museum of Modern Art urządziło wystawę jej dzieł. Zainteresowanie, jakie wzbudziła, przeszło wszelkie oczekiwania. Po śmierci męża Georgia przez długi czas nie wychodziła za mąż. Kiedy miała osiemdziesiąt trzy lata, przeprowadziła się do New Mexico, gdzie zamieszkała w malowniczej hacjendzie na pustyni. W roku 1979 skończyła dziewięćdziesiąt dwa lata i poślubiła młodego, niespełna trzydziestoletniego człowieka, który był jej wieloletnim adoratorem. Mimo podeszłego wieku Georgia O’Keeffe nie straciła nic ze swojej witalności i twórczego zapału. Dziennikarzy, którzy ją odwiedzają, zadziwia żywością wypowiedzi, tym, że przez kilka godzin dziennie pracuje w warsztacie garncarskim, że jak dziecko potrafi się cieszyć przejrzystością powietrza, słońcem, stale zmieniającymi się barwami otaczającego ją krajobrazu. Kiedy ktoś przyjeżdża do niej w odwiedziny, Georgia nie odstępuje go ani na krok i nie wypuszcza przed upływem dwóch dni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *