Koniec z „nie zadawaj głupich pytań”

„Dzieci dojrzałych rodziców są bardziej inteligentne powiedziała mi słynna rumuńska lekarka i gerontolog, doktor Aslan, kiedy w drodze na kongres w Ameryce Południowej zatrzymała się w Wiedniu. Nie ma w tym nic dziwnego. Dojrzałe matki mają bowiem wszystkiego więcej. Więcej czasu, więcej zaufania do siebie, więcej rozsądku, pieniędzy i odpowiedzialności. Rezultat musi być pozytywny”. Od dawna już wiadomo, że dzieci dojrzałych rodziców lepiej radzą sobie w szkole. Zazdrośni złośliwcy ukuli nawet odpowiednie określenie: „stary malutki” mówi się o dziecku, które wie więcej niż jego rówieśnicy. I chociaż określenie to w swej wymowie ma być pejoratywne, to jest w gruncie rzeczy komplementem. Mądrości przecież nigdy za dużo, a im wcześniej się zaczyna, tym lepiej. Dlaczego dzieciom starszych rodziców jest łatwiej w szkole? Po prostu dlatego, że na swoje pytania otrzymują stosowne odpowiedzi. Moja matka miała czterdzieści dwa lata, kiedy mnie urodziła. Przez całe dzieciństwo nigdy nie usłyszałam zdania: „Nie zadawaj głupich pytań!” Kiedy chciałam coś wiedzieć tak długo i cierpliwie mi to tłumaczyła, aż byłam zadowolona z odpowiedzi. Zawsze otrzymywałam od niej pomoc, jeśli tylko była mi potrzebna: począwszy od prac domowych, a skończywszy na lekcjach fortepianu. Korzystałam również na tym, że matka mogła mi przekazać pewien zasób wiedzy o życiu udzielić rad, których młode matki nie są w stanie dać swoim dzieciom z tej prostej przyczyny, że brak im doświadczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *