Helen z Florydy

Do moich ostatnich towarzyskich zdobyczy należy pewna Amerykanka imieniem Helen. Kiedy ją poznałam, miała około sześćdziesięciu lat, lecz z pewnością jeszcze długo nie będzie stara, chociaż należy do tej warstwy społecznej, w której przynajmniej w Stanach nie spotyka się zbyt wielu tryskających życiem kobiet, mianowicie do grupy żon bogatych mężczyzn. Helen jest niewielkiego wzrostu, mocnej budowy, z upodobaniem ubiera się w spodnie, włosy nosi przeważnie luźno związane na karku. Jej mąż jest jednym z najmilszych bogatych mężczyzn, jakich poznałam; każdy grosz, który posiada, zarobił własną pracą i bez krzywdy drugich, cieszy się życiem, cieszy swoją żoną, dziećmi i wnukami, ma ciągle nowe pomysły i plany, które zawsze realizuje. Ostatnio postanowił wraz z trzema partnerami zakupić we Francji, w pobliżu Bordeaux winnice, wraz z wytłaczarnią wina oraz małym zameczkiem. Helen zobaczyłam po raz pierwszy w Paryżu, na jakimś przyjęciu, jednej z tych typowych, nudnych i pompatycznych imprez. Goście stali albo przechadzali się, jedzenie było znakomite, ale konwersacja nudna, eleganckie kobiety, żony bogatych mężczyzn, obnosiły się jak zwykle ze swoim cierpiętniczym niezadowoleniem. Rozmawiano o upadku dolara, o rynku nieruchomości w Nowym Jorku i ukradkiem spoglądano na zegarki, czy można już wreszcie wyjść. Pośród tego pozbawionego życia, zblazowanego towarzystwa zobaczyłam Helen. Kiwając się na obcasach, z jedną ręką zawadiacko wspartą na biodrze opowiadała z entuzjazmem o pewnej starej paryżance, której niedawno przyglądała się na rynku, o tym, jak wyglądała, o chustce, którą miała na głowie, o jej torbie na zakupy. Wyjaśniła, że już od dawna poszukuje takiej właśnie postaci. Chce zrobić jej model w glinie, kiedy wróci do domu, na Florydę. „Ale przedtem oświadczyła z promiennym uśmiechem przedtem będę przez trzy tygodnie panią zamku. No, przecież wiecie… Ho, ho, to nie byle jaka okazja. Czuję się jak aktorka w teatrze. Ale będzie zabawa”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *