Dojrzałość

Dzisiaj, kiedy mam trzydzieści siedem lat, potrafię być sama. Ale po miesiącu zaczynam bardzo tęsknić za mężczyzną. Nawet jeśli nie jestem zakochana, lubię czuć ciepło i siłę męskiego ciała. Kiedy to nie jest możliwe, mam erotyczne sny. Zaczęły się pojawiać przed dwoma laty i są coraz częstsze. Tyle na temat mojego rozwoju seksualnego od okresu podlotka. Upłynęło prawie dwadzieścia lat, zanim stałam się w pełni dojrzałą kobietą. Dopiero dzisiaj mogę powiedzieć, że naprawdę rozumiem mężczyzn. Zanim doświadczyłam, czym naprawdę jest miłość fizyczna, mężczyźni wydawali mi się przede wszystkim natrętni. Nie czułam sympatii dla ich cielesnego pożądania. Pamiętam, że kiedyś czytałam wspomnienia Hemingwaya o jego paryskim okresie, o kryzysie, który wtedy przechodził nie mógł ani pisać, ani spać z żoną. Zdumiało mnie wyznanie, że żona z wielką cierpliwością znosiła jego impotencję. Jaka tam cierpliwość! pomyślałam wtedy. Pewnie była zadowolona, że ma wreszcie trochę spokoju. Kiedy jakiś mężczyzna próbował się do mnie zbliżyć, natychmiast klasyfikowałam go jako lubieżnika i nawet się nie domyślałam, jak bardzo obraża go moja odmowa. A przecież zrozumienie potrzeb partnera jest zasadniczą sprawą dla każdego związku. Jeśli kobieta udaje w łóżku a jest to tym bardziej prawdopodobne, im jest młodsza, im mniej odczuwa i im głośniej jęczy i wzdycha wtedy taki związek więcej przynosi szkód niż pożytków. Każda kobieta może się nauczyć swobody i zaufania do swojego ciała. Po większej części troszczy się o to natura, która sprawia, że ciało dojrzewa, stopniowo osiągając gotowość seksualną. Ale trzeba też włożyć w to trochę wysiłku. Być może kobiety, które mają problemy, tak jak ja je miałam, powinny na jakiś czas wyjechać za granicę. Tam bowiem, jako osoba obca, ma się pewien rodzaj karnawałowej swobody. Możliwości rozwoju są większe niż w zwykłym otoczeniu, gdzie znamy wszystkich i czujemy się obserwowani. Odpada strach przed utratą „dobrej reputacji”. Można szukać i próbować, i bez presji ze strony rodziców czy znajomych wybrać partnera, który nam najbardziej odpowiada.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *