Dojrzale kobiety są lepszymi matkami

Wszystkiego w życiu trzeba się nauczyć. Także macierzyństwa. Oczywiście dzieci się rodzą i jakoś rosną nawet wtedy, kiedy mało się o nie troszczymy. Ale do tego, aby wychować człowieka, przygotować go do życia tak, aby przyniósł radość rodzicom, a pożytek społeczeństwu, potrzeba cierpliwości, doświadczenia, inteligencji, krótko mówiąc: dojrzałości. Kto ma starszych rodziców, może sobie pogratulować. Kobieta, która zostaje matką po trzydziestym roku życia, wie, co robi. Ma zawód, skończyła studia, wie, co to odpowiedzialność, jej sytuacja życiowa jest ustabilizowana. Czy jest zamężna, czy nie, mieszka w mieszkaniu, w którym dobrze się czuje, i nie obawia się niczego ani ze strony życia, ani ze strony mężczyzn: w razie potrzeby sama poradzi sobie z dzieckiem.
Dojrzała kobieta nigdy nie da odczuć swojemu dziecku, że ono jej w czymś przeszkadza. Przetańczyła niejedną noc, miała czas na wakacje i podróże, na flirt i miłość, zdążyła już potwierdzić swoją wartość jako kobieta. Nie uważa, że to koniec świata, kiedy nie może wyjść wieczorem. Wie, że w ten sposób nic nie traci w przeciwieństwie do bardzo młodych matek, które załamują się, kiedy nie mogą sobie pozwolić na opiekunkę do dziecka. Są przekonane, że tracą bezpowrotnie te wspaniałe rzeczy, które odbywają się poza domem, i naturalnie dają to świadomie czy nieświadomie odczuć dziecku. Kobieta, która zostaje matką między trzydziestym a czterdziestym piątym rokiem życia, wie, co jest najważniejsze. Nie denerwuje się z powodu drobnostek, wie, że radość dziecka jest ważniejsza niż czyste spodenki. Potrafi śmiać się ze stłuczonej lampy, bo kupi nową i to bez potrzeby drastycznego ograniczania miesięcznego budżetu. Jest odważna i będzie bronić swojego dziecka w razie potrzeby także przed własnym mężem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *