Dlaczego kamera filmowa obdarza uczuciem czyjąś twarz

Ale Jane miała szczęście. Należy do tych wybranych. Czarami nazywa fakt, że jej rysy na celuloidowej taśmie wyglądają piękniej niż w rzeczywistości. Potocznie nazywa się to fotogenicznością. A fotogeniczni ludzie nie są żadnym zagrożeniem. Oszałamiające piękności rzadko spotyka się na tym świecie. Reżyserzy latami całymi szukają aktorek, które dobrze wychodzą na zdjęciach i mają talent zdolność kreowania świata pozorów, nakładania maski piękności (piękności, która tak naprawdę nie jest im dana) zawsze, kiedy się od nich tego wymaga. Nie tak łatwo je znaleźć, owe kobiety, a to, co nam ofiarowują, należy traktować jako sztukę. Nie jako wezwanie do rywalizacji. Od owego wieczoru u Maggie wiem, jak w rzeczywistości wyglądają tak zwane boskie piękności. Ani mi już w głowie porównywać się z kobietami z żurnali mód, z telewizji czy kina. Teraz wiem, że mierzyć się można tylko z realnymi ludźmi. W konkurencji ze światem pozorów żywy człowiek może tylko przegrać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *