Damą być

____Y_N_J_Q____

Również babcia mojego eks-męża była interesującą postacią. Kiedy ją poznałam, od razu pomyślałam sobie: Aha, oto prawdziwa dama. Natychmiast przypomniała mi się jedna z przyjaciółek naszej rodziny (nazywałam ją ciocią) i to, co usłyszałam od niej, kiedy miałam szesnaście lat i marzyłam, aby tak jak ona zostać światową kobietą: „Zapamiętaj jedno powiedziała mi wtedy najważniejsze w życiu, to stać się damą. Potrzeba na to pewnego czasu. Ale kiedy już naprawdę będziesz damą, nie musisz się obawiać starości. Damy zawsze są piękne”. Ona była damą i zachowała urodę do końca swoich dni. Napiszę o niej nieco więcej, ale teraz powróćmy do mojej angielskiej babci. Nie miała łatwego życia, toteż w jej zachowaniu uwidaczniała się pewna surowość. Mimo to była uosobieniem wszystkiego, co składa się na pojęcie damy. Pochodziła z dobrej rodziny. Wrażliwa, delikatna i utalentowana marzyła o studiach w akademii sztuk pięknych
chciała zostać malarką. Kiedy poślubiła człowieka odpowiadającego rodzinie, dostała stosowny posag. Początkowo istotnie malowała. Ale nie trwało to długo. Szybko zauważyła, że mąż, przez swoją niedbałość i nieudolność, marnuje wspólny majątek. Zaczęła się więc usamodzielniać i z wielkim trudem udało jej się uratować dwa z kilku domów, które wniosła do małżeństwa. Kiedy ją poznałam, miała osiemdziesiąt trzy lata. Nie była bynajmniej uosobieniem uprzejmości, ale jej zachowanie budziło respekt. Rodzina uznawała ją za najsilniejszego członka klanu, liczono się z nią i szanowano. Babcia mieszkała sama w jednym ze swoich dwóch domów, którymi zarządzała osobiście, i ani jej się śniło iść do domu starców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *