Czego to dowodzi? Że zmarszczki pojawiają się i nikną

Można się ich pozbyć nawet wtedy, kiedy ma się więcej niż trzydzieści lat, że przeżycia wprawdzie bardzo odbijają się na wyglądzie twarzy, lecz że szkody można naprawić, jeśli tylko zechce się podjąć ryzyko, by zmienić życie, które stało się nie do wytrzymania. Zmarszczki to często nic innego jak przykurcze mięśni. Ale duch panuje nad ciałem indyjscy jogowie dowiedli, do jakiego stopnia i psychika może wpływać na każdy, najdrobniejszy nawet, mięsień twarzy. Opracowano wiele fachowych sposobów psychicznego wpływania na urodę. Należy do nich również metoda wiedeńskiej profesorki Anne Seidel. Swoją naukę o wykorzystaniu ruchu nazwała ismakologią. Jej teoria jest bardzo przekonywająca, ponieważ opiera się na sile woli człowieka. Dzięki prostym ćwiczeniom można nauczyć się napinania i rozluźniania poszczególnych mięśni. Wystarczy kilka minut ćwiczeń dziennie. Jeśli osiągnie się odpowiedni poziom samokontroli, wystarczy drobny impuls myślowy, aby wygładzić zmarszczone czoło, czy powstrzymać się od opuszczenia kącika ust. Nawet głębokie zmarszczki dają się z czasem usunąć. Tajemnica polega jedynie na woli zmobilizowania swoich fizycznych sił, na tym, aby nie poddawać się rezygnacji, by nie tracić czasu na użalanie się nad samym sobą. Siłą woli można niejednokrotnie usunąć także krótkowzroczność. Szczegółowe dane na ten temat przytacza Ralph McFayden w swojej książce Koniec z okularami (Monachium 1976). Kto ma wolę, ten odnosi sukcesy. Wszyscy znamy przecież ludzi, którzy odmłodnieli o dziesięć, piętnaście lat, kiedy odważyli się dokonać pozytywnych zmian w swoim życiu. Pokonali swój strach, zdobyli się na odbudowanie poczucia własnej wartości i zaufania do siebie to poczucie z nich emanuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *