Boska Sofonisba

Fascynują osobowością była słynna malarka włoska, Sofonisba Anguissola, żyjąca w XVI i XVII wieku i uznana przez van Dycka za najbardziej znaczącą artystkę swojego czasu. Była osobą praktyczną i zaradną, nie wahała się korzystać z łask książąt i królów. Kiedy Filip II zaprosił ją na swój dwór w Madrycie, przyjęła zaproszenie i pozostała tam przez dwadzieścia lat, portretując rodzinę królewską. Nie śpieszyła się z zamążpójściem. Pierwszy związek zawarła w wieku czterdziestu pięciu lat, poślubiając pewnego Sycylijczyka, z którym przeniosła się do Palermo. Po śmierci pierwszego męża wyszła za kapitana statku tego, z którym swego czasu płynęła z Włoch na Sycylię. Sława jej wspaniałych obrazów ściągnęła do Palermo van Dycka, który sporządził tam kilka szkiców do jej portretu. „Boska” Sofonisba żyła dziewięćdziesiąt lat. Przenieśmy się do Francji. Paryżanka, Louise Moillon, jedna z najbardziej znaczących francuskich malarek martwej natury w XVII wieku, dożyła osiemdziesięciu sześciu lat. Wyszła za mąż mając lat trzydzieści. Współczesna jej Niderlandka, Judith Leyster, parająca się tym samym fachem, wyszła za mąż dopiero w wieku czterdziestu siedmiu lat. Elisabeth Vigee-Lebrun, najsłynniejsza, poza Angeliką Kauffmann, malarka XVIII wieku oraz serdeczna przyjaciółka Marii Antoniny, żyła osiemdziesiąt siedem lat. W wieku osiemdziesięciu dwóch opublikowała swoje pamiętniki. Prześliczna Elisabeth jeśli można wnosić z jej autoportretu w londyńskiej National Gallery była wprost ubóstwiana przez swoich współczesnych. Po wybuchu rewolucji opuściła Francję i udała się na dwory Rosji, Włoszech i Anglii, gdzie przyjmowano ją z otwartymi ramionami, zasypując zamówieniami na obrazy i portrety. Pozostawiła osiemset obrazów, wśród nich prawdziwe arcydzieła sztuki portretowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *